niedziela, 23 czerwca 2019

Nowa Pasłęka, Ujście



Plany były szerokie, ale jak to w życiu standardem jest, trzeba było dopasować je do rzeczywistości. Miało nas jechać trzech, ale koniec końców, tylko jeden pozostał na placu boju.Chciałem dokończyć "temat" Zalewu Wiślanego i zobaczyć miejscowość leżącą prawie naprzeciwko Piasków, czyli Nową Pasłękę.
Start o 07:00 i już po godzinie jestem w Elblągu - tankowanie, kawa i kierunek droga 503. Jeszcze teraz czuję ten zapach wilgotnych łąk jakie mija się jadąc 7-ką.....

sobota, 15 czerwca 2019

Kaszubskie winkle


Prognoza pogody straszyła popołudniowymi burzami. Mając to na uwadze ubrałem się w kombinezon, wysokie buty, a na głowę założyłem integrala. Ten "zestaw bojowy" przynajmniej w jakimś stopniu zabezpiecza przed deszczem, a w razie czego (odpukać w niemalowane) także przed potencjalnym spotkaniem z asfaltem w razie uślizgu, co przy mokrej nawierzchni zdarzyć się może. No i przeliczyłem się. Deszcz owszem zaczął padać, ale późnym wieczorem, a ja byłem mokry, ale od ..... potu. Moje wdzianko pomimo otwartej na maksa wentylacji, skutecznie wspomagało przenoszenie wody zawartej w moim organizmie wprost do butów i do wyściółki kasku.  Dojrzewam do tego aby zainwestować w 3-warstwowe ciuszki z możliwością pełnego wypięcia zarówno podpinki ocieplającej jak i warstwy przeciwdeszczowej. 

niedziela, 9 czerwca 2019

Piaski (prawie na końcu Polski)



Tym razem wspólny wypad na jeden z "końców Polski", czyli do miejscowości Piaski na Mierzei Wiślanej. Muszę jednak wspomnieć o naszym punkcie zbornym w Nowym Dworze Gdańskim w znanej sieciówce restauracyjnej "M". Nie ukrywam, ale ze zdziwieniem stwierdzam, że w niedzielne poranki stanowi ona swego rodzaju mekkę śniadaniową (sądząc po rejestracjach) okolicznych mieszkańców. Starsi, młodsi i czy całkiem mali (nie wykluczając piesków) już o 08:30 masowo nawiedzają to miejsce, świętując nowy dzień przy tzw. śniadaniu. Ale to tylko taka dygresja - przed nami przecież kawałek ciekawej trasy.

niedziela, 2 czerwca 2019

Razem w trasie


Rozmawialiśmy, robiliśmy uprawnienia, kupowaliśmy sprzęt. Potem ponownie rozmawialiśmy, aż w końcu udało się. Dzisiaj pierwsza wspólna trasa zaliczona. Krótki instruktaż doświadczonego Kolegi i jedziemy zgraną grupą. Dosłownie jak trzech muszkieterów pognaliśmy 6-stką do Słupska, a tam "jeno myk" i już jechaliśmy drogą 213 w kierunku na Puck. Co prawda, przekrój typów maszyn był bardzo szeroki i niekoniecznie miały one turystyczny rodowód, ale udało się nam poskromić te techniczno-użytkowe niuanse i nie rozrywaliśmy "szyku drogowego". Teraz przed sezonem ruch był stosunkowo niewielki, więc można było podziwiać mijane nadmorskie okolice i czujnie wyglądać dziur na drodze, ćwicząc nieustannie slalom szybki.

niedziela, 12 maja 2019

Rewa, niedziela, 07:45

Prognoza pogody nie pozostawiała złudzeń. W ciągu dnia będzie padać, a jazda w deszczu i chłodzie do moich największych przyjemności nie należy. Stosując zasadę, żeby w weekend nie przysypiać za długo, jeszcze przed śniadaniem krótki wypad nad morze. Cisza, spokój .....

sobota, 11 maja 2019

Kurhany w Lewinie


Jeździłem trasą na Strzepcz wielokrotnie i chyba za każdym gdy mijałem tablicę informacyjną myślałem o tym aby zobaczyć to cmentarzysko z bliska. Dzisiaj specjalnie pojechałem w to miejsce. Zjechałem z głównej drogi i prawie za pierwszym razem trafiłem :).
Oznakowanie dojazdu do pewnego miejsca jest jasne i czytelne, ale tuż za Lewinem jest rozwidlenie, oczywiście już nieoznakowane i zgodnie z podstawową regułą szczęśliwego trafu, pojechałem - jak się później okazało - w niewłaściwym kierunku.

niedziela, 5 maja 2019

Wokół Wyspy Sobieszewskiej


Zimno. Powiem nawet bardzo zimno. Dobrze, że chociaż słoneczko robi dobre wrażenie. Poranne hop na siodełko i jadę przed siebie. Dzisiaj tak wyszło, że rundkę wokół Wyspy Sobieszewskiej zrobiłem. Dobrze, że obrałem kierunek wjazdu od strony Mikoszewa, bo dzięki temu zabrałem się na prom bez czekania w kolejce na kolejny kurs. Jazda w przeciwnym kierunku, to gwarantowane 2 wahadła.

środa, 1 maja 2019

Złota Góra


Pierwsza rundka po Kaszubach w roku 2019 zaliczona. Punkt widokowy Złota Góra z nieco innej perspektywy, czyli "od dołu" - od strony j. Ostrzyckiego.

niedziela, 7 kwietnia 2019

Niedziela bez handlu

Tak wygląda wiosenna niedziela bez handlu za miastem. To nic, że łapki na kierownicy marzły, wentylację w kasku zamknąć trzeba było całkowicie, ale widok budzącej się przyrody niezapomniany. I ten "luz" na drogach .... bezcenny.

sobota, 30 marca 2019

Port Kuźnica

Moja inauguracja sezonu miała miejsce tydzień temu. Ot, tak parę kilometrów z przechowalni + "kółeczko" żeby choć trochę się nacieszyć i rozgrzać silnik.Tak naprawdę jednak dopiero w ten  weekend mogłem pojechać dalej. Sobota rozpieszczała słoneczkiem i komfortową temperaturą. Niedziela tylko słoneczkiem + gratisowy silny wiatr. Nic to. Wypady krótkie, więc nawet ręce dobrze nie zmarzły.