Pierwsze poważne połączenie przyjemnego z pożytecznym w wykonaniu Czarnej Kanapy. Chcesz nie tylko dojechać na miejsce ale także przy okazji poszwędać się pieszo po okolicy. Nic prostszego - wrzucasz jak leci to co niezbędne do piechurzenia pod kanapę i do kufra. Poprzeciskasz się w korkach, wyrwiesz poza miasto i już jesteś na miejscu. Przebierasz się w to co przywiozłeś, a ciuszki motocyklowe łącznie z kaskiem ładujesz pod kanapę i do kufra. To właśnie jeden z tych elementów, który przyświecał zamianie motocykla na skuter - doceniam całkiem niezłe możliwości transportowe bez konieczności "ubierania" motocykla w stelaże i sakwy.
Tym co nas wyprzedzili nie musimy nic udowadniać, bo jazdą trzeba się cieszyć jak najdłużej.
sobota, 27 czerwca 2026
Szymbark - Kolej na Pomorze
Jestem po raz kolejny na imprezie organizowanej przez Pomorskie Stowarzyszenie Modelarzy Kolejowych “eSeMka” ( esemka.pl ) - Kolej na Pomorze. Tym razem Krzysztof zachęcił mnie do spotkania przygotowanego w Szymbarku. Oprócz dużej makiety można było zobaczyć także kilka mniejszych - wszystkie pieczołowicie przygotowane i prezentujące najdrobniejsze szczegóły infrastruktury kolejowej i … najbliższego otoczenia na trasie przebiegu torowisk. O samych modelach lokomotyw i wagonów nie wspominam - każdy ma przecież o tych cacukasz jakieś wyobrażenie.
niedziela, 21 czerwca 2026
Schubert(h) J2
Idąc drogą pewnego stereotypu - jak nowe buty to i nowa torebka musi być 😄. Co prawda w moim przypadku nie ma on (ten stereotyp) zastosowania, ale kierunek co do zasady wydaje się zbieżny. Jest nowe moto, to wypada o nowym kasku pomyśleć. I pomyślałem ... długo, bo wybór ogromny, a na ochronie głowy nie zamierzałem oszczędzać. Tym bardziej, że obecnie posiadane kaski mają już 11-12 lat, a certyfikaty mówią, że okres użytkowania to 5-6 lat ze względu na utratę właściwości zastosowanych materiałów. Zwycięzcą został Schuberth J2. Wiem, kask typu Jet (otwarty) ma swoje minusy, ale świadomy tego jestem. Miłe zaskoczenie (pomimo, że opinie i testy przeglądałem) - jest stosunkowo cichy i nie szarpie głową nawet przy wyższych prędkościach, a przy obecnie panującym upale przewietrzanie nawet przy zamkniętej szybie działa więcej niż zadowalająco.
wtorek, 16 czerwca 2026
Kamienny stół olbrzymów
“Czarna Kanapa” miała jakiś czas wolne. A to wyjazd do Włoch, a to pogoda, która praktycznie obrzydzał nawet wyjazd spod wiaty. Nie dziwota zatem, że od 01 czerwca nakręciłem ledwo 400 km i jestem ciągle w okresie docierania - po około 1000 km przebiegu pierwszy przegląd i świeżutki olej. “Kanapa” na pewno się ucieszy. Na razie same superlatywy cisną mi się do głowy - zakup trafiony, frajda z jazdy w klasie premium.
piątek, 5 czerwca 2026
wtorek, 2 czerwca 2026
Landszafcik i lejkowiec labiryntowy
Dzisiaj ujeżdżania “kanapy” ciąg dalszy. Oswajamy się, a raczej ja staram się nauczyć jazdy na skuterze. Samo prowadzenie na trasie to czysta przyjemność. Nisko położony środek ciężkości i 15 calowe koła robią świetną robotę. Chwila odprężenia podczas jazdy, bo tak ładnie składa się w zakrętach i …. pamięć mięśniowa ćwiczona przez lata wygrywa. Odruch bezwarunkowy obsługi biegów … Dojeżdżam do skrzyżowania i łapię za lewą klamkę, a stopa szuka dźwigni zmiany biegów …. Efekt - hamowanie do dechy i załączenie ABS tylnego koła. Uff, całe szczęście że nikt za mną blisko nie jechał, a sytuacja miała charakter jednostkowy.
poniedziałek, 1 czerwca 2026
Czas na zmiany i .... zmiana
Czym się różni Jaś od Jana chyba nie muszę przypominać, ale na wszelki wypadek ... ceną zabawki oczywiście. Okres pustki pod wiatą garażową mogę uznać za zakończony, bo od dzisiaj zamieszkała w niej "Czarna Kanapa". Spieszę z tłumaczeniem tego idiomu. To Kymco GT 350 czyli "kanapa" w kolorze black piano 😀.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





