Dzisiaj ujeżdżania “kanapy” ciąg dalszy. Oswajamy się, a raczej ja staram się nauczyć jazdy na skuterze. Samo prowadzenie na trasie to czysta przyjemność. Nisko położony środek ciężkości i 15 calowe koła robią świetną robotę. Chwila odprężenia podczas jazdy, bo tak ładnie składa się w zakrętach i …. pamięć mięśniowa ćwiczona przez lata wygrywa. Odruch bezwarunkowy obsługi biegów … Dojeżdżam do skrzyżowania i łapię za lewą klamkę, a stopa szuka dźwigni zmiany biegów …. Efekt - hamowanie do dechy i załączenie ABS tylnego koła. Uff, całe szczęście że nikt za mną blisko nie jechał, a sytuacja miała charakter jednostkowy.
Around me
Tym co nas wyprzedzili nie musimy nic udowadniać, bo jazdą trzeba się cieszyć jak najdłużej.
wtorek, 2 czerwca 2026
poniedziałek, 1 czerwca 2026
Czas na zmiany i .... zmiana
Czym się różni Jaś od Jana chyba nie muszę przypominać, ale na wszelki wypadek ... ceną zabawki oczywiście. Okres pustki pod wiatą garażową mogę uznać za zakończony, bo od dzisiaj zamieszkała w niej "Czarna Kanapa". Spieszę z tłumaczeniem tego idiomu. To Kymco GT 350 czyli "kanapa" w kolorze black piano 😀. środa, 27 maja 2026
Czas na zmiany ....
Przynajmniej 2 lata wahałem się nad ostatecznym podjęciem decyzji o zmianie motocykli. Wiem, piękne klasyki wzbudzające zainteresowanie postronnych, nienaganny stan techniczny i wygląd. To wszystko prawda i …. czego więcej chcieć ? Jeździć, cieszyć się drogą, wiatrem i mikroprzygodami jakie niósł ze sobą każdy wyjazd. Frajda z “dostojnej” jazdy, bo takich maszyn nie pogonisz nawet na drodze szybkiego ruchu. Powód ? Prozaiczny - zdrowy rozsądek i świadomość, że …. nie wyhamujesz i nie ominiesz choćbyś nie wiem jak się starał.
sobota, 9 maja 2026
Wokół Jeleniej Góry
Czyżby powstała taka mała nowa świecka tradycja ? W zeszłym roku w maju z Kolegami zrobiliśmy "wyprawę" wokół jezior w okolicach Potęgowa - taki mały treking 😀. W tym roku powtórka, ale wokół Jeleniej Góry tzn. nie szwendamy się wokół polskiego miasta, ale zdobywamy punkt widokowy w rezerwacie Wąwozy Paraszyńskie w okolicach Bożepola Wielkiego. Początek maja, liście na drzewach dopiero się rozwijają, ale świeżość zieleni i zapach lasu niezapomniany.
niedziela, 19 kwietnia 2026
Torfowiska "Dąbrze"
Tak jak to zwykle o mnie bywa - przejeżdżałem kiedyś na motocyklu i widok wpadł mi w oko, no może nieco precyzyjniej - zapadł w mi w pamięć. Przy okazji "eksploracji fotelowej" tzn. przeglądania map Google, rzeczony wcześniej widok "wypadł" mi z pamięci i przełożył się na konkretną decyzję. Jest weekend, jest pogoda, a domownicy (z Dagą na czele) chętni na spacer - zatem jest okazja nie do przepuszczenia - jedziemy odkrywać świat 😀!
sobota, 28 lutego 2026
SPN - tym razem w niewakacyjnej odsłonie
Zapewne każdy z Was ma takie miejsca, które odwiedza z przyjemnością, choćby był już tam i 100 razy. My w tym względzie nie odróżniamy się od innych takie miejsce w najbliższej okolicy mamy - Słowiński Park Narodowy. Pieszo, na rowerach. Z noclegami pod namiotem, w hamaku, w kwaterze agroturystycznej i tak bez noclegu, tak na jeden dzień. Na spacer. Zawsze jednak w okresie wakacyjnym - omijając jednak ścisły szczyt sezonu.
czwartek, 1 stycznia 2026
Noworoczna tradycja
sobota, 15 listopada 2025
Jesienne wędrowanie
Jak to zwykle z latem w naszym klimacie bywa, to trwa ono zdecydowanie za krótko. Na dodatek jakoś tak w tym roku trudno o prawdziwym lecie można było mówić. W sumie - jakby tak dobrze policzyć - to na północy kraju może uzbierałby się jeden ciągły, nieprzerwany 7-dniowy okres słonecznej pogody. Jednym słowem lipa ! Nawet mając na uwadze tegoroczny sezon motocyklowy to przejechałem blisko o połowę mniej kilometrów niż zazwyczaj ... jazda w deszczu zdecydowanie nie należy do przyjemności.
niedziela, 7 września 2025
Wraki
Wrzesień, wrzesień ... końcem sezonu na moto już trąci ... czas zatem wraki w Helu nawiedzić. To taka moja świecka tradycja, którą od kliku już celebruję😀. Wraki chronią podejście do Portu Wojennego w Helu przed atakami jesienno-zimowych sztormów ….Przy okazji - to “złomowisko” (bo tak to trzeba nazywać po imieniu) jest najlepszym, namacalnym przykładem jak natura dosłownie pochłania "dzieła" człowieka ... za 50 lat zapewne nawet śladu nie będzie po tych okrętach wojennych ….
niedziela, 31 sierpnia 2025
Kto rano wstaje ....
Niedziela, ostatni dzień urlopu. Budzę się sam kilka minut po 6-stej i przez kilka kolejnych toczę wewnętrzną walkę sam ze sobą tzn. z tym co chciałby może jeszcze trochę pospać i tym nieco bardziej rześkim, mówiącym - patrz jaka piękna pogoda za oknem. Zwycięża ten drugi ja. Pierwsza myśl, może moto osiodłać, ale rumoru narobię i obudzę Iwonę … rozsądek zwycięża i wybieram wersję bardziej kameralną - rower. Prysznic, espresso, banan i już dosiadam swojego Marina … Tak, to był zdecydowanie dobry wybór, pomimo, że już pod kask myckę założyć trzeba było.…..
Subskrybuj:
Posty (Atom)







