sobota, 23 kwietnia 2022

North Cape .... prawie

Tytuł niestety nie zwiastuje wyprawy życia, ale przecież w każdym kraju jest przecież jakiś punkt najdalej wysunięty na północ i nie jest to ten najbardziej północny z północnych. Ten jeden jedyny jest raczej poza moim zasięgiem przynajmniej w dającej się przewidzieć przyszłości. Ducha jednak nie tracę 😀. Dzisiaj pierwszy wyjazd za opłotki - sezon wypadało rozpocząć z przytupem. Zatem hop na "północny przylądek" tylko tyle, że ten zdecydowanie bliższy - lokalny. Jest w Jastrzębiej Górze taki punkt - północny skraj Polski.



niedziela, 10 października 2021

Koniec sezonu

 

Tak to już raczej definitywny koniec przyjemności z jazdy na moto w tym roku. Wstałem wcześnie z myślą o starcie jeszcze sporo przed południem, ale nawet około 10-tej wskazania temperatury pełzały w okolicach 3-4 stopni. Takiego wdzianka to ja na pewno nie mam i choćbym się wbił we wszystko co mam i wyglądał jak ten ludzik Michelin to z takim chłodem nie wygram. Słoneczko jednak zrobiło swoje i w południe można było ruszać na pożegnanie sezonu.

wtorek, 5 października 2021

ORP Wicher II i ORP Grom II

O wrakach tych dwóch polskich niszczycieli spoczywających na północno-zachodnim krańcu portu Marynarki Wojennej w Helu jako dodatkowe falochrony zapewne napisano i obfotografowano już w internetach zapewne wszystko z najdrobniejszymi szczegółami. Ja jednak, trzymając się maksymy Mirka  "żeby nie było, że mnie nie było" musiałem osobiście zobaczyć ten materialny fragment naszej historii.
Prognoza pogody nastrajała optymistycznie, ale na wszelki wypadek bielizna termo, komin i hop na siodełko.

niedziela, 3 października 2021

von Grass

 

Przejeżdżałam tym odcinkiem drogi 213 wiele razy, ale dopiero dzisiaj postanowiłem skręcić z niej w boczną bitą drogę, a właściwie aleję na skraju której posadowiony jest duży głaz z wyrytym napisem von Grass i charakterystyczną sylwetką grobowca. To, że jest to grobowiec wyczytałem w internetach jak i to, że rodzina von Grass była właścicielem majątku ziemskiego od 1838 - 1945, a miejsce spoczynku tej pruskiej rodziny znajduje się tuż przy miejscowości  Starzyński Dwór. Już sam wizerunek budowli przedstawiony w nieco uproszczonej formie świadczył o tym, że musi to być obiekt znacznej wielkości.

niedziela, 26 września 2021

Niedzielne kółeczko

Późno popołudniowy wypad na małe kółko na moto i urok okolicznych jezior …. szkoda, że już tak szybko zapada zmierzch ...


piątek, 10 września 2021

Słowiński Park Narodowy i sklep z ... pamiątkami

Prawdopodobnie to ostatnie dni w tym roku, gdy o "suchej i ciepłej stopie" można było pojeździć na moto. Na to konto wziąłem urlop. Nawet dwa dni. Ale jak to w życiu bywa jeden "sponiewierałem" na rzeczy bardziej przyziemne, ale niestety o wyższym priorytecie niż moje plany wypadowe. Piątek 08:30 ruszam w kierunku Słupska, a konkretnie do Słowińskiego Parku Narodowego. Poranki już chłodne więc na grzbiecie plecaczek ze zmianą odzieży. Rzadko to mi się zdarza, aby zmianę garderoby ze sobą wozić na jednodniowe wypady, ale w ciągu ciepłego dalszego ciągu dnia będzie zdecydowanie bardziej komfortowo.

sobota, 4 września 2021

Szczelina Lechicka

Szczelina Lechicka czyli ciąg dalszy szwędania się po Lasach Mirachowskich. Tak, jestem w tych okolicach 3 raz w okresie niespełna miesiąca. Diabelski Kamień, groty, piękna przyroda …., a teraz czas na wspomnianą na wstępie Szczelinę Lechicką czyli punkt widokowy w środku lasu z panoramą na okoliczne jeziora i “lookiem” po horyzont. Dzisiaj wykorzystałem Wiesię czysto instrumentalnie tzn. posłużyła generalnie za narzędzie transportu z punku a do b. Pogoda patrząc na mój jednoślad już na wstępie zapowiedziała, że będą niespodzianki … No cóż, takie to uroki jazdy motocyklem - bywa różnie. No ale przecież po to jeździmy i cieszymy się kolejnymi zakrętami. Jestem na miejscu - w tłumie … grzybiarzy formujących tyralierę szturmującą las.

wtorek, 17 sierpnia 2021

Groty Mirachowskie

Prognoza pogody na dzisiaj nie zapowiadała nic optymistycznego. Wracamy do normalności motocyklowej jaka panuje na naszej szerokości geograficznej - nareszcie było zimno z nadzieją na jazdę w deszczu :) ! Co tam, trzeba dokończyć poznawanie kolejnego fragmentu stosunkowo bliskiej okolicy  i to czego nie zrobiłem w trakcie wypadu z 14 sierpnia - Groty Mirachowskie czas na własne oczy zobaczyć. Groty Mechowskie “zaliczyłem już za dzieciaka”, więc wiedziałem czego mogę się spodziewać. W sumie, na upartego to nawet może i w jedną z “pieczar” to może bym i się na upartego wsunął … może. Jako, że speleologia amatorska nie jest moim życiowym marzeniem, więc poprzestałem jedynie na wzrokowej ocenie tego nietypowego na naszych terenach tworu przyrody.

niedziela, 15 sierpnia 2021

Czyżby koniec lata ????

W sumie stało się to nieuniknione i naturalną koleją rzeczy jest. Po wczorajszych “szaleństwach” jazdy po wertepach, dzisiaj dostojne wieczorne cruisowanie i …. ten zapach z mijanych łąk i lasów… Tak, pachnie już schyłkiem lata - “gibnęło” się w przyrodzie już na dobre. Może jeszcze jakiś upalny dzień się trafi, ale średnią temperaturę sprowadzi do standardu chłód i rosa poranka oraz szybkie zimne wieczory z symfonią świerszczy w tle. Co tam - przed nami, wyznawcami 2-ówch motocyklowych kółek - cała druga połowa sierpnia i cały wrzesień. Jeszcze dobre 6 tygodni sezonu !

sobota, 14 sierpnia 2021

Diabelski kamień

 

Był straszny dwór i straszny park z kuźnią, to do kompletu brakuje także jakiego czarta. Nie trzeba daleko szukać, bo w okolicach Strzepcza możemy podziwiać Diabelski Kamień. Dojazd trochę pogmatwany, ale koniec języka za przewodnika … Jestem przy “czarcim dziele” będącym teraz pomnikiem przyrody. Nie powiem robi wrażenie - kawał kamlota :) ! Miejsce trochę zaniedbane, praktycznie bez jakiejkolwiek infrastruktury turystycznej, no może za wyjątkiem rachitycznch ławeczek. Można przysiąść na chwilę i pokontemplować widok na jezioro. W sumie jeszcze parę takich wieczorów przed nami tego lata - trzeba korzystać, bo za kilka tygodni taki zapach i widok będzie już tylko wspomnieniem.