niedziela, 21 czerwca 2026

Schubert(h) J2

 

Idąc drogą pewnego stereotypu - jak nowe buty to i nowa torebka musi być 😄. Co prawda w moim przypadku nie ma on (ten stereotyp) zastosowania, ale kierunek co do zasady wydaje się zbieżny. Jest nowe moto, to wypada o nowym kasku pomyśleć. I pomyślałem ... długo, bo wybór ogromny, a na ochronie głowy nie zamierzałem oszczędzać. Tym bardziej, że obecnie posiadane kaski mają już 11-12 lat, a certyfikaty mówią, że okres użytkowania to 5-6 lat ze względu na utratę właściwości zastosowanych materiałów. Zwycięzcą został Schuberth J2. Wiem, kask typu Jet (otwarty) ma swoje minusy, ale świadomy tego jestem. Miłe zaskoczenie (pomimo, że opinie i testy przeglądałem) - jest stosunkowo cichy i nie szarpie głową nawet przy wyższych prędkościach, a przy obecnie panującym upale przewietrzanie nawet przy zamkniętej szybie działa więcej niż zadowalająco.