Żeby nie było wątpliwości to nie określenie (stąd z dużej litery), ale autentyczna nazwa rzeczki wpadającej do morza w okolicach Białogóry. Może ten ciek wodny nie pretenduje do miana jednej z głównych rzek naszego kraju, ale przy ujściu na pewno go nie przeskoczysz. Wije się to to przez chaszcze leśne i ma kilka źródlisk. Można co prawda podjechać stosunkowo blisko samochodem, ale jaki to fun … każdy potrafi. Trzeba zobaczyć takie źródlisko. Decydujemy się zatem na 11 kilometrowy spacer - pogoda zacna, duch odkrywcy wskazuje kierunek. Idziemy. Doszliśmy, zobaczyliśmy, wróciliśmy i nie żałujemy … fotki poniżej ...