niedziela, 19 kwietnia 2026

Torfowiska "Dąbrze"

 

Tak jak to zwykle o mnie bywa - przejeżdżałem kiedyś na motocyklu i widok wpadł mi w oko, no może nieco precyzyjniej - zapadł w mi w pamięć. Przy okazji "eksploracji fotelowej" tzn. przeglądania map Google, rzeczony wcześniej widok "wypadł" mi z pamięci i przełożył się na konkretną decyzję. Jest weekend, jest pogoda, a domownicy (z Dagą na czele) chętni na spacer - zatem jest okazja nie do przepuszczenia - jedziemy odkrywać świat 😀! 

Za Kostkowem odbijamy z głównej drogi i dojeżdżamy do leśnej osady Dąbrówka nad małym, mocno troficznym jeziorem Dąbrze. Nasza trasa prowadzi wokół tego właśnie jeziora tworząc 5-6 km pętlę spaceru. Niestety Daga ma już swoje lata i po po mimo jej radosnego, psiego zapału do wycieczek wiek robi swoje ... musimy dostosowywać długość naszych spacerów i nie tylko ... nawet kupiliśmy samochód z niżej umieszczony progiem bagażnika, tak aby mogła wskakiwać z mniejszym wysiłkiem. Tak, pies u nas jest pełnoprawnym członkiem rodziny, a mokry nos i wpatrzone w człowieka bursztynowe oczy rozwiewają wszystkie wątpliwości w kwestii przynależności rodzinnej.

Susza, susza .... gdzie te torfowiska - tak efekt bezdeszczowej tegorocznej wiosny jest tutaj wręcz namacalnie widoczny. Idąc w lesie mamy ... zakurzone buty, a w miejscach gdzie powinny być cieki wodne, a przynajmniej mokradła, ściółka chrzęści pod butem. Sporadycznie w większych zagłębieniach widać trochę wody. Czekamy na deszcz jak na zbawienie.