środa, 27 maja 2026

Czas na zmiany ....

Przynajmniej 2 lata wahałem się nad ostatecznym podjęciem decyzji o zmianie motocykli. Wiem, piękne klasyki wzbudzające zainteresowanie postronnych, nienaganny stan techniczny i wygląd. To wszystko prawda i …. czego więcej chcieć ? Jeździć, cieszyć się drogą, wiatrem i mikroprzygodami jakie niósł ze sobą każdy wyjazd. Frajda z “dostojnej” jazdy, bo takich maszyn nie pogonisz nawet na drodze szybkiego ruchu. Powód ? Prozaiczny - zdrowy rozsądek i świadomość, że …. nie wyhamujesz i nie ominiesz choćbyś nie wiem jak się starał. Pisząc to wszystko trochę się usprawiedliwiam sam przed sobą i najbliższymi, ale był po prostu czas na zmianę - Shadow 750 i W800 zmieniają właściciela. Dały mi te motocykle ogromny bagaż doświadczeń technicznych związanych z prowadzeniem jednośladów - nakręciliśmy wspólnie przez te 10 lat ponad 60 tys. szczęśliwych kilometrów km. Świadomie piszę szczęśliwych, po podobnie jak życzenia składane pilotom - miałem tyle samo wyjazdów co powrotów. Szczęśliwych, bo jazda na moto daje niesamowite odprężenie i oderwanie się od dnia codziennego - jedziesz i liczy się tylko droga i ty złożony w łuku zakrętu. O jeździe w korku  nie piszę, bo tylko “zły sen” po którym wyjeżdżasz w nowy słoneczny dzień. Dzisiaj miejsce garażowe jest puste i wychodząc z domu strasznie się źle z tym czuję … przecież “Shadowka” i “Kawa” stały tam “od zawsze”. Czas na zmiany, czas nowe doświadczenia … “Czarna Kanapa” już czeka w salonie. Żeby nie było wątpliwości, o jaki salon chodzi - tablice rejestracyjne załatwiam w najbliższy poniedziałek.